Czy potrafimy jeszcze rozmawiać?

Demotywatory, rzadko tam zaglądam, ale dziś wpadłam na ciekawe sformułowanie: “Nie umiemy już rozmawiać. Nie umiemy słuchać. Umiemy tylko mówić na zmianę”. Wysyłać wiadomości pełne emotek na messangerze. W jednym z artykułów czytam o powrocie do epoki kamienia łupanego. Tworzono wtedy obrazki, aby móc się komunikować. My też dziś więcej rysujemy, by komunikować się jak najmniej. Rysujemy, bo nie potrafimy rozmawiać z drugim człowiekiem. Emotki i egoistyczne monologi zastępują dialogi. Rozmowy.

Kawiarniane rozmowy

Mroźny dzień, siedemnasta, dwie młode dziewczyny, około 20 lat. Przytulna kawiarnia na Kazimierzu. Brunetka rozpoczyna rozmowę. Opowiada co u niej. Blondynka przytakuje, od czasu do czasu rzuci komentarz złożony z trzech słów – “no tak bywa”, “niewiarygodne”, “naprawdę?”, nic więcej nie mówi. Brunetka ma tyle do powiedzenia. Siedzę, piję herbatę. Z niecierpliwością spoglądam na zegarek. Mija 5 minut, mija 10, 15, a Brunetka wciąż tylko o sobie. Spoglądam na nią z niedowierzaniem, jak można tak rozmawiać?

Mija kolejne 10 minut, a w ich rozmowie nic się nie zmienia. Na twarzy Blondynki lekki smutek. Zaczyna się rozglądać po sali. Tkwiąc wzrokiem gdzieś daleko. Choć taktownie dorzuca krótkie wstawki do wspólnej ‘rozmowy’. Nie zapomina o okazywaniu emocji na twarzy. Sprawiając wrażenie, że słucha. Po około 45 minutach podchodzi kelner. Serwuje tagliatelle z kurczakiem i spaghetti alla puttanesca. Przerywa ‘rozmowę’. Brunetka wyciąga telefon, włącza aparat i rozpoczyna serię zdjęć. Rzuca w kierunku Blondynki tak wyczekiwane pytanie, “a co u Ciebie? Opowiadaj”. W kącikach ust jej przyjaciółki pojawia się uśmiech. I nagle staje się obecna. Nie ciałem, ale duchem. W końcu nadeszła jej kolej. Zaczyna. Opowiada o weekendzie, że z chłopakiem tak średnio. Słyszy odpowiedź “mhm”. Ładne zdjęcie jedzenia staje się priorytetem. “Nie przejmuj się, zróbmy sobie zdjęcie na insta”. Blondynka uśmiecha się do zdjęcia. I słyszę jak po chwili mówi “to tyle u mnie”.

Rozmowy związkowe

Młoda para. On przed laptopem. Ona wchodzi do mieszkania. Opowiada jak minął jej dzień. Chodź nie zapytał co u niej. On słucha. Skupiony na laptopie. Klika. Wpatrzony w ekran. Czasem coś odpowie, albo zapyta “powtórzysz, nie słyszałem co mówiłaś”. Ona wzdycha, mówiąc “nieważne”. Współczesne dialogi.

Dialog w języku łacińskim oznacza rozmowę, w której następuje wymiana przekazu. Gdy jedna osoba słucha, druga mówi. Po chwili role się odwracają. Słucha ta, która mówiła. Mówi ta, która słuchała. Zaangażowanie widoczne jest u obu stron. Nie tylko u jednej. Bez telefonu w dłoni. Bez patrzenia w ekran.